REGIMENT KRÓLA JEGO MOŚCI Strona Główna REGIMENT KRÓLA JEGO MOŚCI
Publiczno-prywatne forum dyskusyjne

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Szkoci w Regimencie
Autor Wiadomość
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 12:52   

Zgadzam się w pełni z kolega Parufką:)
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
 
 
trollu 
RKJM-wy Reproduktor


ZAINTERESOWANIA: Jestem spambote
Wiek: 41
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 783
Skąd: Krakow
Wysłany: 2011-08-16, 13:01   

Parufka napisał/a:

Drugą kwestią są wszelakie szkockie pałasze. W Anglii w XVII wieku był całkowity zakaz wywozu koni i broni co takoż tyczyło się żołnierzy którzy wyjeżdżali na obcą służbę (są na to ?ródła pisane)..


I oczywiście ten zakaz był z całą surowością respektowany i nikt nigdzie się nie ośmielił nawet bali się kopiować :P .
Prawnicze myślenie zostawmy na dziś Mateuszu :) .
_________________
Marek Piwoński -"melduje posłusznie..."
 
 
Parufka 
Parufka


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANIE LUF
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 104
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 14:08   

Nie, chodzi mi o logikę. Czy posiadanie szkockiego pałasza było dla takiego muszkietera kwestią na tyle ważną, że wydał by na nią kupę kasy u jakiegoś kowala żeby zrobił mu jakąś namiastkę i to po godzinach tłumaczeń co i jak ma wyglądać bo przecież fotek sobie nie oglądali. Ja obstawiam, że koleś po prostu olewał kwestię i brał to co mu ze zbrojowni dali i tyle, a kasę przepuszczał na lansowny kapelusz, dziewki i wino. Druga opcja przemyt z Anglii. Jak dla mnie koszta sprowadzenia nielegalnie takiej broni z Anglii to nie jest coś na kieszeń zwykłego muszkietera nawet z regimentu gwardii.
Poza tym nawet jeżeli jakiś prosty szkocki muszkieter miał fantazję i wydał tą ciężko uciułaną kasę na zrobienie repliki broni, którą posługiwał się w domu to był by to raczej jakiś wyjątek tudzież coś niespotykanego, rzadkiego, a z tego co pamiętem my odtwarzamy zwykłych szeregowych trepów, a nie regiment indywidualistów stylistów :) . Nie róbmy z wyjątków reguły.
 
 
toudie 


Wiek: 46
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 377
Skąd: Stettin
Wysłany: 2011-08-16, 19:45   

Należy pamiętać, że większość broni nie była produkowana w szkocji jak np claymory. Więc co do pałaszy to bym nie rzucał tak śmiałych stwierdzeń.
_________________
... te niewolnik. Przynieś mi orzeszki , koniecznie na srebrnej tacy...
... gdzie się podziały podziały klasowe Moriss ...
... jestem królem - wszystkie lewo jest moje :-)
... daj mi to - daj mi to - KTÓREGO DAJ MI TO NIE ROZUMIESZ!!!!!!!
 
 
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 19:49   

na przykład, których pałaszy?
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
 
 
Christos 


Wiek: 49
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 1798
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 20:59   

To ja może też coś dodam od siebie i to w kilku aspektach:

1. Aspekt czysto historyczny
Parufka, sam pisząc o kosztach, zakazach, kontrabandzie itd zakładasz, że teoretycznie jednak było to możliwe a skoro było i nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że w Polsce nie używano pałaszy szkockich to należy moim zdaniem założyć, że jakiś zbłąkana sztuka mogła się objawić w oddziale. Fakt, że na tak mały odział jak nasz 4 pałasze to sporo ale ... jest ale.
2. Aspekt praktyczny, który pośrednio wiąże się z aspektem historycznym.
Czepianie się w naszym przypadku białej broni, która jest dla nas "dodatkiem do kożucha" jest jak dla mnie ubieraniem muszkietera od końca. W sytuacji w której oddział ma podstawowe braki w stroju, obuwiu, muszkietach i tym czym posługuje się na każdym pokazie myślę, że jeżeli zamierzamy w naszej XVII-tce robić "rewolucję dubletową" to należy zacząć od podstaw a nie galanterii. BTW postarajcie się dziś przekonać chłopaków którzy mają pałasze szkockie, że mają je wymienić na np. rapiery. Już widzę Czesia, Jarka i Alka (który kupił go niemal przed chwilą) jak biegną i robią sobie coś innego. Osobiście też w starciu ze szlafrokami wolę trzymać w dłoni coś co pozwoli mi pokazać, że powalczyć to my możemy. Zapewne wtedy też taki żołnierz wolał jednym cięciem zapoznać się z "głębokim wnętrzem przeciwnika" niż liczyć że go gdzieś tam kujnie :)
3. Aspekt czysto regimentowy
Parufka, jesteś fajnym gościem, duszą towarzystwa i zwyczajnie lubię cię jako kompana w zabawie i spędzaniu wolnego czasu ale ... zacznij z nami je?dzić na imprezy na których, maszerujemy, strzelamy, musztrujemy się itd choć przez rok a potem uznam, że Twoje uwagi do naszego wyposażenia zaczynają być zasadne. Dziś to jest tak jakbyś objawił się z kosmosu i powiedział nam, że jesteśmy wycięci z Braveheart więc należy to zmienić ale jakoś nigdy nie stałeś przy moim boku na bitwie i takich tam igraszkach regimentowych. To nie jest oczywiście ani personalna, ani osobista uwaga do Ciebie, gdyż doceniam to, że sam organizujesz jedną z fajniejszych imprez na której nie dane mi było być ale tu jest rzeczywistość, a rzeczywistość to kasa i możliwości nie tylko moje, Twoje czy paru z nas ale całości regimentu. O ile Twoje uwagi dotyczące stroju uważam za jak najbardziej zasadne o tyle temat białej broni, na dziś uważam za czyste SF.
_________________
Jaki koń jest ... każdy widzi ...
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2011-08-16, 21:08   

Chcialbym powiedziec jedno:
Regiment Krola Jego Mosci jest piechota autoramentu zachodnioeuropejskiego.
Czyli traktujmy to jako cos w rodzaju Legii cudzoziemskiej na uslugach krola Polski albo kazdego kto zaplaci wiecej.
Jest wiec zatem zlozony z roznego autoramentu oberzyswiatow, obwiesiow, chlopow, uciekinierow, weteranow i gogusi.
Bron boczna kazdy ma taka jaka sobie naru... naplodzi. Czyli kupi, ukradnie, sciagnie z trupa, zrobi itd.
Nie budujmy jakiejs niepotrzebnej ideologi.
Ja mam palasz walonski a robie za hiszpana (tak mi sie zdaje), i na razie nie bede uzywal rapiera dzwonowego typu Toledo bo w warunkach naszego odtworstwa po prostu szkoda mi glowni.
Ale z drugiej strony kazdy ma prawo stworzyc jakas legende na wlasny uzytek.
Wazne zeby byla bron z epoki!!
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 21:48   

Krzysiek,

Niestety nie mogę się zgodzić z twoimi argumentami mówiącymi, że broń boczna to element zbędny i jest jak dodatek do kożucha, gdyż stanowi nieodłączną cześć "minimum muszkieterskiego" i jest obowiązkowe jako cześć wizerunku muszkietera.

Nikt też nie ma pretensji o używanie pałaszy, ale jeśli ?ródła historyczne uznają za wątpliwe pojawienie się w Polsce eskadry F-117 stealth, albo szkockich pałaszy to powinniśmy się zastanowić nad tym:) (jeden F-117 kiedyś był na pokazach w Poznaniu)

Co nie zmienia faktu, że przymykanie oczu na pałasze, których wątpliwe jest istnienie w XVII wieku, już nie powinno następować w ogóle. Tak jak przymykanie oczu na harcerskie klamerki, kilty i werble. Albo staramy się o spójność całości albo przestańmy używać odkreślenia grupa rekonstrukcyjna i tyle. Nie wspominając, że najwyra?niej na pierwsze dwudziestolecie, powinniśmy grzecznie powiedzieć wszyscy pendentom do broni bocznej.

Przykładem jest tu Alek, który jak dowiedział się, że pludry w szkocką kratkę w takiej formie są co najmniej wątpliwe, przeszywa się na pludry jednolite. A więc postęp jest. A w twoim poście, może się mylę, wykrywam pewna niechęć do uzupełniania braków i wymiany elementów, które nijak nie współgrają z wizerunkiem profesjonalnej grupy rekonstrukcyjnej.

I nikt nie wymaga, żeby wzorem Maya w dwa miesiące mieć wszystko na tip top (no poza bronią boczną) ale noszenie od kilku lat pantofli zamiast butów, harcersko-pasmanteryjnych klamerek w dodatkach i paskach to już nieco przesada.

Nie zamierzam nikogo wytykać personalnie, ale oportunizm dla podnoszenia jakości jest chyba zbędny w grupie rekonstrukcyjnej. Albo kiedyś przyjdzie ktoś z Mauserem powoła się na taki sam precedens, bo niektórym elementom w grupie naszej bliżej do Mausera niż 1620 roku.

I nie powinieneś Parufce wypominać nie jeżdżenia z Regimentem, bo wiesz doskonale, że to nie prawda, gdyż bywał na imprezach na których innych jej członków nie było. A zarzucić mu braku aktywności w środowisku czy wiedzy chyba nie zamierzasz?
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
 
 
Christos 


Wiek: 49
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 1798
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 22:15   

Spadi
Napisałem że czepianie się broni bocznej podczas gdy członkowie regimentu mają braki z strojach, obuwiu itd jest ubieraniem muszkietera od tyłu. Podkreśliłem to bardzo wyra?nie w aspekcie praktycznym. Nie neguję rozwoju lecz neguję wersję niepewną. Rozmawialiśmy wielokrotnie nawet podczas dyskusji dotyczącej kapeluszy, że aby udowodnić że czegoś nie było trzeba ,mieć dowód a nie domniemanie. Podkreśliłem to w aspekcie historycznym. Nie napisałem bynajmniej że jestem przeciwny rozwojowi grupy bo gdybym był, sam bym się nie rozwijał tylko bazował bez końca na tym co mam i zrobiłem sobie parę lat temu. Mój przykład nie jest tu jak widać właściwy chyba że uważasz że za mało robię w temacie uzupełniania braków?
Nie wypominam niczego Parówce tylko zauważam, że aby pouczać członków regimentu czy wręcz nakazywać im zmiany w wyposażeniu należy w.g mnie najpierw pokazać że się nim jest i nie są to tylko moje słowa. Parufka zwyczajnie powinien zacząć z nami je?dzić tam gdzie jak napisałem razem:
a) maszerujemy
b) musztrujemy się
c) strzelamy
Nie napisałem też że zarzucam mu brak aktywności w środowisku i wiedzy, lecz brak aktywności w "temacie" RKJM (patrz wyżej).
Wybacz ale w pierwszej kolejności będę stał po stronie Czesia, Jarka i Alka jak również patrz na post dowódcy (jest tuż przed Twoim), ponieważ to jak na razie z nimi mam okazję od kilku lat maszerować i to z nimi bawię się w tą konkretną rekonstrukcję.
BTW - powiedz Alkowi że ma sprzedać pałasz ... z pewnością się ucieszy.
To nie o to chodzi, że rozwijać się nie trzeba. Trzeba ale z rozsądkiem i od właściwej strony. Osobiście wolę regiment porządnie obszyty z pałaszami niż bez pałaszy ale w pantoflach, harcerskich klamerkach i kiltach.
_________________
Jaki koń jest ... każdy widzi ...
 
 
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 22:25   

Hehe żebyś wiedział, że rozmawiałem z Alkiem i jego pałasz pewnie trafi na ścianę, gdzie jest jego zaszczytne miejsce Krzysiu.

I moim zdaniem lepiej w ogóle nie nosić pałasza, niż pałasz który pasuje równie dobrze jak Mauser, tez długie, tez strzela, a wygląda świetnie i jest wygodniejsze od muszkietu.

Na tym właśnie, polega rozwój w rekonstrukcji, kiedyś nie mieliśmy o czymś wiedzy a dziś ją mamy, więc jak w miedzy czasie coś stało się anachronizmem to powinno być eliminowane.

Za to dzisiaj mamy regiment średnio obszyty, z pałaszami ala Mauser, harcerskimi klamerkami i pantoflach z "CCC" biegający w rytm Werbla.

I to nie jest kwestia stawania po czyjejś stronie, tylko nasz własny interes aby dbać o wysoki poziom, wszystkich członków regimentu.
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
 
 
Christos 


Wiek: 49
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 1798
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 22:37   

Dlaczego twierdzisz że to niehistoryczne? Sam stwierdziłeś że to jedynie mało prawdopodobne, przepraszam wątpliwe. Inna kwestia to jakość. Cały czas podkreślam że kwestia pałaszy jest kwestią drugo a może nawet trzeciorzędną. Najpierw strój i wyposażenie, potem bron boczna. I tylko o to mi chodzi.
_________________
Jaki koń jest ... każdy widzi ...
 
 
toudie 


Wiek: 46
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 377
Skąd: Stettin
Wysłany: 2011-08-16, 22:42   

spadi w odpowiedzi na twoje mądrości

Morphology
The basket-hilted sword is a development of the 16th century, rising to popularity in the 17th century and remaining in widespread use throughout the 18th century, used especially by heavy cavalry up to the Napoleonic era.

One of the earliest basket-hilted swords was recovered from the wreck of the Mary Rose, an English warship lost in 1545. Before the find, the earliest positive dating had been two swords from around the time of the English Civil War.[1] At first the wire guard was a simple design but as time passed it became increasingly sculpted and ornate.[2]

The basket-hilted sword or broadsword was a heavy military sword, contrasting with rapier, the light sword worn with civilian dress which evolved from the espada ropera or spada da lato type during the same period. Since the blade of the rapier had become narrow and thrust-oriented, the heavier blades became known as "broadsword".

By the 17th century there were regional variations of basket-hilts: the Walloon hilt, the Sinclair hilt, schiavona, mortuary sword, Scottish broadsword or "claymore" (also "claybeg"), and some types of eastern European pallasches.[3][4][5] The mortuary and claymore types two were common in Britain, whether domestically-produced or acquired through trade with Italy and Germany. They also influenced the 18th-century cavalry sabre.[6]

During the 18th century, the fashion of dueling in Europe focussed on the light smallsword, and fencing with the broadsword came to be seen as a speciality of Scotland. A number of fencing manuals teaching fencing with the Scottish broadsword were published throughout the 18th century.

Descendants of the basket-hilted sword, albeit in the form of backswords with reduced "half" or "three-quarter" baskets, remained in use in cavalry during the Napoleonic era and throughout the 19th century, specifically as the 1796 Heavy Cavalry Sword, the Gothic Hilted British Infantry Swords of the 1820s to 1890s, the 1897 Pattern British Infantry Officer's Sword and as the Pattern 1908 and 1912 cavalry swords down to the eve of World War I.

http://en.wikipedia.org/wiki/Basket-hilted_sword
_________________
... te niewolnik. Przynieś mi orzeszki , koniecznie na srebrnej tacy...
... gdzie się podziały podziały klasowe Moriss ...
... jestem królem - wszystkie lewo jest moje :-)
... daj mi to - daj mi to - KTÓREGO DAJ MI TO NIE ROZUMIESZ!!!!!!!
 
 
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 22:46   

Z prostej przyczyny najstarszy taki wzór pałasza szkockiego Basket-hilt w muzeum datowany jest na 1690-1740 a i tak bardzo rożni się od Cromwelli chłopaków:) Więc jego siedemnastowiecznośc jest wątpliwa, a na nasz okres niehistoryczna. Ale nie zapomnij że twoja Schiwanona to tez basket hilt, tyle, że pojawia sie wiele lat wczesniej juz w XVI wieku w innej części europy.

Zresztą mnie osobiście, to nie pałasze chłopaków najbardziej bolą:) Je po prostu wystarczy zdjąć i wszystko jest OK wraca do normy.

Same pałasze są ładne i jak kiedyś będą cheli robić okres im poprawny to maja jak znalazł.

Mnie inne dodatki elementy i drobiazgi, które wymieniłem a które bardziej bolą oczy, a często wcale nie wymagają wielkich nakładów.

Do Toudiego w odpowiedzi na twoje mądrości:

Twój artykuł z Wikipedi, (jak to dla ciebie wiarygodne i wyczerpujące ?ródło to gratuluje) mówi o tym co to jest Basket Hilt sword.

To tak jak byś nie wiedział ze określenie miecz używa się na konstrukcje zasadniczo różniące się po względem wykonania konstrukcji jak i pochodzenia. Jarek proszę cie twój Cromwell jest naprawdę bardzo ładny chociaż ciekawe czy trzyma się wymiarów i wagi z artykułu:), ale na pewno nie XVII wieczny.

Na czerwono poprawiłem datę bo się kropnąłem o 100 LAT:)
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
Ostatnio zmieniony przez Spadi 2011-08-16, 23:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2011-08-16, 22:52   

Sluchajcie.
Jesli chcecie dyskutowac na temat broni bocznej to uwazajcie bo zaczniemy sobie sami eliminowac bron porownujac z oryginalami stosowanymi w odpowiednim czasie.
Ja np mam palasz vel szpade walonska ktora pojawia sie w polowie XVII wieku, ale go stosuje bo wiem ze moj rapier ktory by podchodzilby pod epoke , na inscenizacjach poszedlby w drzazgi w starciu z szablami naszego pospolitego ruszenia.
Przyczepilbym sie do paru jeszcze sztuk wsrod kolegow.
Ale moze niech wypowiedza sie Ci co znaja sie najlepiej, czyli producenci.
Proponuje zajrzec do literatury.
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
Spadi 


ZAINTERESOWANIA: POLEROWANE LUFY
Wiek: 46
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 1165
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-16, 23:12   

Proszę bardzo od sprzedawców oryginałów:

http://www.swordsales.eu/...Broadsword.html

http://www.swordsales.eu/...-Backsword.html

http://www.swordsales.eu/...Broadsword.html
_________________
Spadi

*****************************
Nie zgadzam się z tobą całym sercem, ale do końca mych dni, będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania.

— François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 9