REGIMENT KRÓLA JEGO MOŚCI Strona Główna REGIMENT KRÓLA JEGO MOŚCI
Publiczno-prywatne forum dyskusyjne

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pikinier hiszpanski -HIszpanskie Tercios - rozne ciekawostk
Autor Wiadomość
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2006-02-10, 12:46   Pikinier hiszpanski -HIszpanskie Tercios - rozne ciekawostk

Na poczatek przedstawie Wam spis rzeczy, a wlasciwie ubran, jaki dokonano po smierci jednego pikiniera, i to takie ktory zaliczal sie do tzw picas secas, czyli tacy co nie mieli zadnego uzbrojenia ochronnego. Na ogol tacy pikinierzy mieli niski zold, przecietnie dostawali 3 escudos miesiecznie.
A o to co znaleziono:

Jeden plaszcz [herreruelo, plaszcz z kolnierzem bez pelerynki] z Segowii, czarny, nowy, podszyty nowym pluszem... jeden stroj argentynski z "tani" [pewien gatunek jedwabiu, surowy - surowka jedwabna??], podszyte pomaranczowa tafta... spodenki i bielizna z teleta [bibula?] czarne z "burbionu" [nie wiem co to jest]... plaszcz z "guergueran" [kolejne dziwne slowko, pewnie rodzaj tkaniny], podszyty "tavi" [prawdopodobnie rodzaj tkaniny z wytloczeniami ?] czarny, nacinany... jeden stroj z "pano" [rodzaj tkaniny z welny, sukno] w kolorze sukni ze Sieny... kolet koloru bursztynowego przyzadzony w Lizbonie. POnadto 7 koszul, 7 par majtek, 8 par ponczoch, wszystko to z Holandii, trzy kolnierze, szesc "walonskich" [tu:kolnierzy] do koletu, 4 pary ponczoch [calcetas] z nici [prawdpodobnie cienkie ponczochy], trzy pary ponczochy [medias] z jedwabiu, dwie pary podwiazek, dwa kapelusze i "i jeden filcowy zdobiony na brzegach wstazka", jedna szpada/rapier, buty, ostrogi.

I nie byl to wcale ubogi pikinier jak widac.

O innych pozniej!!
 
 
 
Jarek Przybyło

Wiek: 57
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 39
Wysłany: 2006-06-07, 08:28   

ale nie mial iPoda.
 
 
AdamS


Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 17
Wysłany: 2006-06-07, 08:59   

i xboxa :)
_________________
NUNC EST BIBENDUM
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2006-06-07, 09:24   

I laserowego celownika - naprowadzacza piki!!
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
AdamS


Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 17
Wysłany: 2006-06-07, 10:11   

i pen Driva 1 GB
_________________
NUNC EST BIBENDUM
 
 
Jarek Przybyło

Wiek: 57
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 39
Wysłany: 2006-06-07, 10:23   

Skoro to spis posmiertny to moze kumple z wojska zrobili zrzute na wyposazenie go w zaswiaty. A powaznie, to nieco pesymistyczny przyczynek do dyskusji o mozliwosciach wspolczesnego odtworstwa. Pewne materialy, wyroby itp. kiedys powszechne, dzis sa praktycznie nieosiagalne chocby sie czlowiek zesral.
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2006-06-07, 10:34   

Raczej to nie byla sciepa zbiorowa.
NA ogol jak byl czas bogactwa to raczej im sie przelewalo. Wiekszosc tych rzeczy niekoniecznie moglo wejsc w normalny sposob na stan osobisty zolnierza.
No wiecie , rabunki, itp

Z mozliwosciami jesli chodzi o materialy no jest problem. Teraz za duzo sztucznosci je w materialach. A obecnie o ile nie dostanie sie dobrego naturalnego materialu to jedynie co mozna zrobic to odtworstwo w miare wienie formy, ale itak z duzym przymrozeniem oka.

ZAuwazcie tez ze jest to opis inwntarza zolnierza sluzacego we Flandrii, rejonu skad inad bogatego w przemysl tekstylny.

[ Dodano: 2006-06-07, 10:37 ]
POza tym zolnierze tamtych czasow, nie tylko Tercios, dopuki nie wprowadzono jednolitych uniformow, starali sie na ogol ubierac elegancko, bogato itp.

Jedynie w czasch nedzy dbali bardziej o to zeby wypelnic czyms bandziochy, a kwestia ubioru zalezala od tego co wpadnie w lapki. Byly przypadki ze wojsko zima kradlo kobietom kiecki ktore nosili jako peleryny :) .
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
Torreador


Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 10
Wysłany: 2008-12-25, 14:53   

Carlosie z jakich lat jest ten spis i gdzie można go znależć?
_________________
Don Edmundo - torreador znakomity,

?asy straszliwie na kobity,

W pięknym być lubi kapeluszu,

A dla wzmożenia animuszu

Lekuchno bywa przynapity.
 
 
Armand 
Adiós amigos


ZAINTERESOWANIA: polerowanie luf
Wiek: 27
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 75
Skąd: Breslau/Cracovia
Wysłany: 2008-12-25, 19:09   

Podłączam się do pytania- a spis jest nader pouczający... :| Na dzień dzisiejszy, uważając się za dobrze "zrobionego" [jak na jeden zaledwie sezon] mam połowę jego stanu bielizny, i żadnego kołnierza.. :] Ktoś robi takie płaskie kołnierze? O reszcie nawet nie wspomnę. Trzy kapelusze? :-O Tafty, jedwabie, i takie tam- a to przecież "zwykły" pikinier... Przy okazji- po co pikinierowi ...ostrogi? :roll:

[ Dodano: 2008-12-25, 19:11 ]
Carlosie, wspominałeś też coś o wyposażeniu innych żołnierzy. Masz inne spisy?
_________________
"Należy umieć porzucić sprawy, zanim one nas porzucą"
Baltasar Gracián, "Oráculo manual"
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2008-12-26, 10:49   

Jest to spis "zwyklego" pikiniera tercios, ale trzeba wiedziec ze w Hiszpanii w czasach Filipa II i jego kolejnych dwoch nastepcow inaczej wygladal etos walczacego szlachcica.
Tradycja wyrosla z czasow rekonkwisty w poprzednich wiekach nakazywala aby prawdziwy szlachcic jesli przystepuje do walki z kimkolwiek to musi walczyc z honorem, z podniesionym czolem, twarza w twarz.
Szlachta hiszpanska za najlepsza "etycznie" w ich mniemaniu bronia uznalo pike.
Jak macedonski falangita, pozwala stanac w szeregu, ramie przy ramieniu z towarzyszami walki i wspolnie prowadzic walke. Pika poza tym z racji swojej wielkosci moze nie nadawal sie do "nieczystych" zagran wiec byla "czysta" ideologicznie i godna bronia hiszpanskiego szlachcica.
Dlatego tez do pikinierow garneli sie raczej ubodzy lub zdeklasowani szlachcice, mlodzi szlachcice spragnieni wojennej przygody lub powodowani zrobieniem kariery w wojsku.
Wiadomym bylo ze droga kariery dla mlodego szlachcica w wojsku prowadzila wlasnie od stanowiska pikiniera.
Trzeba dodac ze dobrym zwyczajem ze strony dowodcow poszczegolnych "regimentow" tercios bylo w momencie rozpoczecia bitwy, zsiadniecie z konia, wziecie piki do rak, staniecie w pierwszym szeregu i poprowadzenie czworoboku do natarcia, oczywiscie nie bylo obowiazku pojscia do pelnego zwarcia z wrogiem. Dowodzca mogl poprowadzic przez jakis czas a potem bezpiecznie sie ulotnic.
Wracajac do pikiniera: jako ze wiekszosc z nich to byli szlachcice, ktorzy najchetniej walczyli jednak w szeregach w szeregach starych tercios hiszpanskich np Tercio Viejo de Castilia itp, ich cenzus majatkowy mogl byc duzo wyzszy niz innych zolnierzy sluzacych w tercios ale na stanowiskach muszkieterow lub arkebuzerow, w ktorych szeregi zaciagala sie raczej "roznego rodzaju holota" :mrgreen: Stad te ostrogi. Stac go bylo na to, mial sluzacych itd.
Alatriste sluzyl w muszkieterach, mogl byc szlachcicem ale niekoniecznie.

Reasumujac: prawdziwy hiszpanski szlachcic jesli mial sluzyc w tercios to racze jako pikinier. Tak mu nakazywala tradycja rycerska, honor itd.

[ Dodano: 2008-12-26, 10:52 ]
Armand: Co do innych spisow to nie wiem, musze sprawdzic.
Ale ten jest taki dosc charakterystyczny.

Torreador: Mozesz sie jakos przedstawic?? Bo po samym pseudo to trudno zidentyfikowac kto i skad?
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
Armand 
Adiós amigos


ZAINTERESOWANIA: polerowanie luf
Wiek: 27
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 75
Skąd: Breslau/Cracovia
Wysłany: 2008-12-26, 11:12   

No tak, czyli "caballero" konnym był w cywilu i z nazwy, a walczył na piechotę? Z tego co pamiętam, do landsknechtów w swoim czasie też szlachta wstępowała, ale do doppelsöldner- bo umieli władać długim mieczem. Czyli co, odtwarzając "paniczyka" w armii musiałbym być ...pikinierem? :)
_________________
"Należy umieć porzucić sprawy, zanim one nas porzucą"
Baltasar Gracián, "Oráculo manual"
 
 
Don Carlos 

El Comendante


ZAINTERESOWANIA: Od tego sa inni
Wiek: 48
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2151
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2008-12-26, 11:23   

W armii hiszpanskiej tak.
Co do Lanckehtow nalezy pamietac ze Karol V Habsburg sprowadzil pare tysiecy knechtow do walki w Tunisie, ale tez i do stworzenia takich ze wlasnie formacji piechoty.
Szlachta hiszpanska ktora miala wojaczke we krwi bo tak nakazywala tradycja rekonkwisty chetnie garnela sie do tercios, zwlaszcza jesli nie stac bylo ich na konie i blachy bojowe.

Na terenie polski to raczej nie gra roli, bo u nas zwyczaje i swiatopoglad wojenny inny.

Ksiazka z ktorej zaczerpnalem ten powyzszy arcyciekawy cytat:
Julio Albi de la Cuesta
De Pavia a Rocroi
Los tercios de infanteria espanola en los siglos XVI y XVII.
Balkan Editores 2005

Bardzo ciekawa ksiazka, choc przeczytalem ja we fragmentach.
Wielka wada jest to ze brak ilustracji i porzadnych przypisow.
Postaram sie jakos sprawdzic skad Albi de la Cuesta wyciagnal ten fragment.
_________________
Pozdrawiam
Don Carlos
Zly, Lozkowy Porucznik Regimentu KJM

"Trzeba w pludrach chodzić,
Kto chce być kapitanem, kto chce rotę wodzić;
Każdy włosy zapuści, po niemiecku gada."
Wacław Potocki „Pod obraz Jego Mci Pana ?ąckiego pułkownika”
 
 
 
Torreador


Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 10
Wysłany: 2008-12-26, 18:38   

Wcale się nie dziwię,że jeżdzcy zsiadali z koni i walczyli pieszo z pikami.Konie andaluzyjskie w tamtych czasach kosztowały majątek-dziś też niewiele mniej.Kto by chciał stracić dobrego wierzchowca? ;)


ps.Don Carlosie pozwól ,że przedstawię Ci się na priva
_________________
Don Edmundo - torreador znakomity,

?asy straszliwie na kobity,

W pięknym być lubi kapeluszu,

A dla wzmożenia animuszu

Lekuchno bywa przynapity.
 
 
Armand 
Adiós amigos


ZAINTERESOWANIA: polerowanie luf
Wiek: 27
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 75
Skąd: Breslau/Cracovia
Wysłany: 2008-12-26, 21:27   

To trochę wcześniej się zaczęło, i wcale nie z troski o cenne rumaki. Jakieś 300 lat przed interesującą nas epoką, załogi średniowiecznych miast, składające się z pieszych plebejuszy których nie stać było na piekielnie drogą maszynę bojową - rycerskiego rumaka, oraz uzbrojenie i wyposażenie pocztu, zorientowali się, że długa broń drzewcowa dzierżona przez zdyscyplinowany i wspierający się w walce oddział jest w stanie zatrzymać i wyeliminować feudalną jazdę. Od tego czasu rozpoczęła się kariera piechoty, najskuteczniejszej broni do czasu jednostek zmechanizowanych, i zmierzch ciężkiej jazdy. Ostatecznie pod Pawią hiszpańscy i niemieccy arkebuzerzy rozstrzelali ciężką francuską kawalerię, i nadeszła era pieszych kolumn pikiniersko- strzelczych. Pikinierów, arkebuzerów, w końcu muszkieterów. W wielkim skrócie i uproszczeniu :) A jedyna regularna jazda, która zsiadała do walki z koni to była dragonia. Z tym zsiadaniem to użyłem przenośni, chodziło mi raczej o status społeczny szlachcica, a nie technikę walki.
_________________
"Należy umieć porzucić sprawy, zanim one nas porzucą"
Baltasar Gracián, "Oráculo manual"
 
 
Torreador


Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 10
Wysłany: 2008-12-27, 23:17   

Armandzie wybacz ale nie o czasy średniowiecza mi chodzi a o barok i wszystko co jest z tym związane.Może lepiej skupić się na jednym okresie niż wnikać w temat historii broni drzewcowej.
Zainteresował mnie ten obraz-pięknie widać wszelkie formacje wojskowe :)
_________________
Don Edmundo - torreador znakomity,

?asy straszliwie na kobity,

W pięknym być lubi kapeluszu,

A dla wzmożenia animuszu

Lekuchno bywa przynapity.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 10